
Heinrich Friedrich Füger - Prometeusz przynosi ogień
Ogień
Namiętny ogień palący płomieniami miłości,
Przez Prometeusza wykradziony dla ludzkości,
Płonie w zniczu niewzruszony,
Patrzy tytan przerażony,
Palcem ni wskazuje ni ostrzega,
Za kradzież zapłacić przyjdzie mu potrzeba.
Pierwiastkiem męskim zwany,
Naprzeciw wodzie, kobiecie stawiany.
Sam w sobie gorący, sam w sobie łaknący,
Niezaspokojony, ciągle rozpalony
Czule łaskocze i pieści,
Daje rumieńce i ciepło, ręką Lokiego w nasze ciała tchniony,
W krzaku gorejącym utrwalony,
Gotów zapalić i poparzyć słuchając Prometejskiego ostrzeżenia,
Sodomę i Gomorę za wzór stawiając
Zmienne oblicze miewa.
Niczym Feniks wstaje z popiołów, on wieczny zapala się znowu,
Rozpala serce miłością,
Wybuchem wulkanu uczuć,
Pożogą pragnienia.
Najpotężniejsza broń, jaką mamy,
Skradziony Bogom, w dar ludzkości dany,
Korzystajmy z ognia uczuć i sami rozpalajmy,
Bo serca to łatwopalne materiały.
---------------------------------------------------------
Linki:
Heinrich Friedrich Füger - Prometeusz przynosi ogień