czwartek, 18 października 2007

Gdyby to kogoś obchodziło(przemyślenia)

Gdyby to kogoś obchodziło


Gdyby to kogoś obchodziło, że jestem tak wysoko, że mogę usłyszeć niebo.

Że świat się zmienia, że ja się zmieniam, czemu Ciebie nie ma?

Gdyby to kogoś obchodziło, że jestem tak nisko, że mogę poczuć piekło.

Że mam swoje ideały, swoje zasady, czy zbłądziłem?

Spalam się w niebie i tonę w piekle, a Ciebie nie ma.

Gdyby to kogoś obchodziło, że mi też jest źle, że jest i dobrze, że pragnę i potrzebuję,

Ciebie…to obchodzi?

Przestało.

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

ojej... widzę, że cienko z Toba... Nie przejmuj sie, jak napisałeś na moim pb każdy ma swoje problemy i musimy sobie z nimi jakoś radzic... ja dodam: sami, bo niestety innych nie obchodzą czyjeś zmartwiena...> mają wlasne.

Pozdrawiam:*

Sandra